Ostatnio | Nika | megan86 | lukaspalm | ashame | annah | olazelechowska5@wp.pl | monika | Anulka | Anettas | karola | Oczko | Michał |
Wymiana legitymacji
Wymienię legitymację, bo zobowiązuje mnie do tego prawo. Jest to bolesne, ponieważ podstawa prawna, która mnie do tego obliguje, jest jaskrawym przykładem niefrasobliwości ustawodawcy.
W roku 2005 ministerialnym decydentom odpowiedzialnym za szkolnictwo wyższe udało się doprowadzić do wprowadzenia do porządku prawnego regulacji dotyczącej elektronicznej legitymacji studenckiej1. Choć minęły już dwa lata i dwa rządy, to elektroniczna legitymacja nie jest dokumentem powszechnie używanym przez studentów. Jak na razie posiadają ją studenci niewielu uczelni w Polsce, choć powoli i opornie się to zmienia. To jednak nie jest główny problem.Przy okazji wprowadzania rozporządzenia zmieniono wzór blankietu legitymacyjnego.Zmiana dotyczyła sformułowania odnoszącego się do uprawnienia do korzystania z ulgowych przejazdów w komunikacji zbiorowej.Efektem zmiany jest wydawanie, od wejścia w życie rozporządzenia, legitymacji studenckich na nowych blankietach. Przy czym zaznaczono, że legitymacje według starych wzorów mogą być wydawane do wyczerpania zapasów, nie dłużej jednak niż do 31 grudnia 2006 roku. W grudniu 2006 rozporządzenie, o którym była mowa wyżej zostało zastąpione przez nowy akt tej samej rangi2. Różni się on nieznacznie od poprzedniego, zawiera jednak bardzo brzemienne w skutkach unormowanie.Otóż wedle rozporządzenia legitymacje wydane według starych blankietów zachowują ważność tylko do 31 grudnia 2007 roku.Legitymację według starych blankietów należy więc wymienić.
Z kilku powodów nie jest to dobre prawo.Po pierwsze, razi niekonsekwencja legislatora. Najpierw zezwala na pozostanie w obiegu starych blankietów, a nawet na korzystanie z nich, a następnie je deroguje. W przeciągu roku ustawodawca wycofał się z własnych, racjonalnych ustaleń. Po drugie, wymiana legitymacji dotyczy zasadniczo dwóch roczników studentów- 2003 i 2004 (ewentualnie części rocznika 2005).Nie widzę sensu w tym, aby studenci ostatniego roku studiów zostali obciążani przez ustawodawcę obowiązkiem, który będzie im użyteczny przez kilka miesięcy. I do tego wiąże się z wydatkiem pięciu złotych, co może nie jest wygórowaną kwotą, ale obciążenie nakładane przez administrację zawsze jest bolesne (chyba, że w grę wejdzie legitymacja elektroniczna- wtedy stawka skacze do siedemnastu złotych; np. takie legitymacje otrzymali studenci 5 roku Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu).Kwestia, przynajmniej dla studentów ostatniego roku studiów, powinna zostać rozwiązana na poziomie legislacyjnym ( przez wprowadzenie odpowiedniego przepisu przejściowego), a nie przerzucana na barki studenta i uczelnianej administracji. Po trzecie, cały dyskomfort polega na hipotetycznej sytuacji, w której może znaleźć się student po 31 grudnia 2007.Osoba mająca ważną legitymację na starym blankiecie po wymienionej dacie nie zostanie uhonorowana zniżką albo będzie ukarana mandatem za brak uprawnień do ulgi.Zaś Uprawnienie do ulgi ma swoje źródło w ustawie (art.188 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i rozporządzenie (akt podustawowy) nie może go odbierać. Wydaje się, że uprawnienia i obowiązki rodzi posiadanie statusu studenta, a to nie jest zależne od sformułowania zawartego na blankiecie legitymacyjnym.Nie było zapewne intencją prawodawcy, żeby rozporządzeniem pozbawiać uprawnień.Jego oczywistą intencją była ewolucja uczelnnianoadministracyjna. Niestety, nakazana bardzo niefrasobliwie.
Na moim macierzystym Uniwersytecie Wrocławskim akcja wymiany legitymacji ruszyła w połowie tego tygodnia. Jestem pełen nadziei co do wydolności aparatu administracyjnego uczelni, ale nie jestem pewny, czy nowe legitymacje zostaną wydane na czas. Jeżeli nie, to studenci padną nie tylko ofiarami ustawodawcy, ale i dziekanatów- wielu powie, że to nic nowego. Jedynym pocieszeniem jest to, że dziekanaty też zostaną ofiarami ustawodawcy- tu można rzec- i bardzo dobrze.Na pewno nie zdążą wydać legitymacji do końca października, bo dopiero zaczęli. Co oznacza, że muszę prolongować swoją dotychczasową legitymację. A rozporządzenie nie ukazało się w publikatorze wczoraj. Pomijając inne wymienione tu argumenty, jeżeli już, to akcję wymiany można by zrobić tak, żeby nowe legitymacje były gotowe w październiku. Niedługo przekonamy się, czy system dzielnie stawi czoła kolejnemu wykreowanemu przez siebie bałaganowi.
1 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU z dnia 18 lipca 2005 r. w sprawie dokumentacji przebiegu studiów (Dz. U. z dnia 9 sierpnia 2005 r.)
2 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO z dnia 2 listopada 2006 r. w sprawie dokumentacji przebiegu studiów (Dz. U. z dnia 8 grudnia 2006 r.).
I
W roku 2005 ministerialnym decydentom odpowiedzialnym za szkolnictwo wyższe udało się doprowadzić do wprowadzenia do porządku prawnego regulacji dotyczącej elektronicznej legitymacji studenckiej1. Choć minęły już dwa lata i dwa rządy, to elektroniczna legitymacja nie jest dokumentem powszechnie używanym przez studentów. Jak na razie posiadają ją studenci niewielu uczelni w Polsce, choć powoli i opornie się to zmienia. To jednak nie jest główny problem.Przy okazji wprowadzania rozporządzenia zmieniono wzór blankietu legitymacyjnego.Zmiana dotyczyła sformułowania odnoszącego się do uprawnienia do korzystania z ulgowych przejazdów w komunikacji zbiorowej.Efektem zmiany jest wydawanie, od wejścia w życie rozporządzenia, legitymacji studenckich na nowych blankietach. Przy czym zaznaczono, że legitymacje według starych wzorów mogą być wydawane do wyczerpania zapasów, nie dłużej jednak niż do 31 grudnia 2006 roku. W grudniu 2006 rozporządzenie, o którym była mowa wyżej zostało zastąpione przez nowy akt tej samej rangi2. Różni się on nieznacznie od poprzedniego, zawiera jednak bardzo brzemienne w skutkach unormowanie.Otóż wedle rozporządzenia legitymacje wydane według starych blankietów zachowują ważność tylko do 31 grudnia 2007 roku.Legitymację według starych blankietów należy więc wymienić.
II
Z kilku powodów nie jest to dobre prawo.Po pierwsze, razi niekonsekwencja legislatora. Najpierw zezwala na pozostanie w obiegu starych blankietów, a nawet na korzystanie z nich, a następnie je deroguje. W przeciągu roku ustawodawca wycofał się z własnych, racjonalnych ustaleń. Po drugie, wymiana legitymacji dotyczy zasadniczo dwóch roczników studentów- 2003 i 2004 (ewentualnie części rocznika 2005).Nie widzę sensu w tym, aby studenci ostatniego roku studiów zostali obciążani przez ustawodawcę obowiązkiem, który będzie im użyteczny przez kilka miesięcy. I do tego wiąże się z wydatkiem pięciu złotych, co może nie jest wygórowaną kwotą, ale obciążenie nakładane przez administrację zawsze jest bolesne (chyba, że w grę wejdzie legitymacja elektroniczna- wtedy stawka skacze do siedemnastu złotych; np. takie legitymacje otrzymali studenci 5 roku Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu).Kwestia, przynajmniej dla studentów ostatniego roku studiów, powinna zostać rozwiązana na poziomie legislacyjnym ( przez wprowadzenie odpowiedniego przepisu przejściowego), a nie przerzucana na barki studenta i uczelnianej administracji. Po trzecie, cały dyskomfort polega na hipotetycznej sytuacji, w której może znaleźć się student po 31 grudnia 2007.Osoba mająca ważną legitymację na starym blankiecie po wymienionej dacie nie zostanie uhonorowana zniżką albo będzie ukarana mandatem za brak uprawnień do ulgi.Zaś Uprawnienie do ulgi ma swoje źródło w ustawie (art.188 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i rozporządzenie (akt podustawowy) nie może go odbierać. Wydaje się, że uprawnienia i obowiązki rodzi posiadanie statusu studenta, a to nie jest zależne od sformułowania zawartego na blankiecie legitymacyjnym.Nie było zapewne intencją prawodawcy, żeby rozporządzeniem pozbawiać uprawnień.Jego oczywistą intencją była ewolucja uczelnnianoadministracyjna. Niestety, nakazana bardzo niefrasobliwie.
III
Na moim macierzystym Uniwersytecie Wrocławskim akcja wymiany legitymacji ruszyła w połowie tego tygodnia. Jestem pełen nadziei co do wydolności aparatu administracyjnego uczelni, ale nie jestem pewny, czy nowe legitymacje zostaną wydane na czas. Jeżeli nie, to studenci padną nie tylko ofiarami ustawodawcy, ale i dziekanatów- wielu powie, że to nic nowego. Jedynym pocieszeniem jest to, że dziekanaty też zostaną ofiarami ustawodawcy- tu można rzec- i bardzo dobrze.Na pewno nie zdążą wydać legitymacji do końca października, bo dopiero zaczęli. Co oznacza, że muszę prolongować swoją dotychczasową legitymację. A rozporządzenie nie ukazało się w publikatorze wczoraj. Pomijając inne wymienione tu argumenty, jeżeli już, to akcję wymiany można by zrobić tak, żeby nowe legitymacje były gotowe w październiku. Niedługo przekonamy się, czy system dzielnie stawi czoła kolejnemu wykreowanemu przez siebie bałaganowi.
1 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU z dnia 18 lipca 2005 r. w sprawie dokumentacji przebiegu studiów (Dz. U. z dnia 9 sierpnia 2005 r.)
2 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO z dnia 2 listopada 2006 r. w sprawie dokumentacji przebiegu studiów (Dz. U. z dnia 8 grudnia 2006 r.).
Dodane przez: Radek 21:00 - 28-10-07
Poczmanjak sie dobrze ogarn± to przez 5 lat studiów bêde mia³ 3 legitki, 2 "stare" i jedn± "now±", ale ka¿d± op³acon±.. szkolnictwo jest darmowe ... :):)
14:32 - 02-11-07







Zobacz też: